Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Stij, mij konju, stij
Ja perechreszczusja, wkłonjusja zemli swjatij
Hrij, Jaryło, hrij,
Prorostaj, kołosysja, pszenyce, zrij
Stań, mij konju, stań
Szczo za czorni chwosty witer w nebo zwiw.
W cju ranisznju rań
Ce ne zapach peczenych chlibiw...
Ce smert, ja jiji wpiznaju,
Ce wona tancjuwała na momu podwir’ji
Stoju, na porozi batkiw
Rozkołotyj nawpił u wiri j newir’ji.
Ce wohoń,
Zabyraje
Swoju danynu.
Bil, nesterpnyj bil
Obijmaje jestwo i styskaje szabljamy muk.
Znow ciłytsja w cil
W neprykryti tyły wsich mojich hołych spyn.
Krow, po zemli krow
Kruhom wid szyrokych szljachiw do wuzkych steżyn.
Ni słowa ne mow!
W czim powynen ja, Boże, skaży...
Ce ja, twij zahubłenyj syn
Chowajusja w temrjawi wid pokarannja
Ce ja, twij zahubłenyj syn
Strażdajuczyj wid ne ljubowi j ne neznannja.
Ce wohoń,
Zabyraje
Swoju danynu.
Strach, chaj zhyne strach
Odynadcjata zapowid Boża: "Ne bijsja!"
Syń neba nasz dach i kłycze zemlja
Chody, synku, zihrijsja.
Ta wse jakos ne tak
Znyszczeno traweń, porubano
Wsi szljachy worottja
Nas czekajut zabuti stepy...
Pustoty
Pokłyk
Zabuti stepy
Deń i nicz