Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Kosyt kosec na łuci, (2)
Win sja prypatrjuje, (2)
Cy wysoko je sonce.
A sonce iz połudnja, (2)
Wyjd, diwczyno, zaraz,
Odprowad mja bez ljas,
Bo rozyjsc sja musyme.
A jak sja rozchodyły,
To żałosko płakały,
Jedwabnom chusteczkom (2)
Czorny oczy wterały.
Pry chustoczci trubacz jest, (2)
Trubacz pryhrawuje,
Ptaszok pryspiwuje,
Taka nasza ljubow jest.