Większa czcionka | Mniejsza czcionka
I
Ja prosnułsja эtoj noczju
Ot toho, czto oczeń, oczeń
Biło bolno mne w hrudy
Эtu bol ne prewozmocz mne
Serdce betsja netu moczy
Mne bi duszu chot spasty
Znaju toczno, w czem pryczyna
Manyt, manyt kryk sowynij
Razriwaja tysz w noczy
Wnow w opasnostej puczynu
Ja hotow opjat wojty
Pryspiw:
Razwedka! Эto mużestwo, dobłest y rodyne żyzń bezzawetno!
Razwedka! Эto wolja, fortuna, rułetka!
Razwedka! Komu reszka – oreł, komu czernaja metka!
Razwedka! Ne zabit nykohda mne razwedku!
II
Wspomynaja moy hodi
Płeszczet, płeszczet Dnepr wodi
O "Ribalskyj" ostrowok
Werju ja czto wse newzhodi
Słowno wołni nepohodi
Razobjutsja o pesok
Soberemsja mi s druzjamy
Mołcza, mołcza wsech pomjanem
Kto ne smoh uże pryjty
Nenadołho łehcze stanet
Potomu czto wnow zwuczyt
Pryspiw (2)