Większa czcionka | Mniejsza czcionka
I
Sohodni wstaw – obid czy ranok?
Ja z’jasuwaw stupyw na ganok
Nadwori pes duże staranno
Mij dojidaw smacznyj snidanok
Zawiw awto – nema benzynu
Idu piszkom do mahazynu
Hroszej nema, szczos muszu z’jisty
Striljaju humku ja u taksysta
Pryspiw:
Ce mij format
Ta widczepitsja
Ce mij format
Sami liczitsja
Ce mij format
Skusztuj cju strawu
Ce mij format
Żywy jaskrawo
II
Dirołu z’jiw – krokuju dali
Ta trochy żmut nowi sandali
Druzjaky wże mene czykajut
Chołodne pywo u sebe pchajut
Wże ne odyn, a z bratanamy
Mij depresnjak piszow do mamy
Na poszuky nowoho drajwu
My wyruszajem – słowa wże zajwi
Pryspiw
III
My znowu w kłubi – jaskrawe switło
Po wucham b’je muzon mahnitnyj
Diwczata popamy wyljajut
Do baru nas ne widpuskajut
I tak do ranku mene kowbasyt
Dach pidrywaje ta halma hasyt
Usi nawkoło nam zazdrjat pewno
Take żyttja u nas bohemne
Pryspiw