Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Popid haj zełeneńkyj
Paw sniżok mołodeńkyj,
Tam kinońky pochodyły,
Slidońkiw narobyły,
Slidom matinkoju, slidom
Za swojeju dońkoju,
Daj że sy, Boże, de poslidyty,
Z soboju do domu wzjaty.
Wyjdy Maruseńko, wyjdy,
Może ty je krywdońkoju,
Wozmemo tja nazad z soboju.
Nema Maruseńky w domu,
Piszła spaty w sołomu.
A w jakuju? – w jaczminnuju!
A w czyju? – w sosidnuju!
Propała nadija, zabyłosja serce,
Zapłakały oczy moji.
Łjubyw ja diwczynu, ta j ta yzminyła,
Horeńko w switi meni!
Jakby ona znała ljubow moju szczyru,
Ona b ne kydała mene,
Łjubyła b, kochała, jak maty dytynu
Szcze j serce widdała b swoje.
A to hdes dałeko z druhym ty żartujesz,
Za mene zabuła zowsim,
A ja syrotyna sydżu ta sumuju,
Ne splju i niczoho ne jim.
Jakby ona znała, szczo sonce bez neji
Ne swityt meni, jak druhym,
Ona b spamjatałas, mene poljubyła b,
Szczasływi buły b zowsim.
Jakby ona znała, szczo w switi bez neji
Nema czoho żyty meni,
Ona b ne curyłas mene bidołachy
I kynuła b żarty swoji.
Teper wże propało, teczut z oczej słezy
I serce szczemyt, ta bołyt,
Pijdu utopljusja w hłubokij krynyci,
Ne budu ja bilsze wże żyty.
Abo jak powiszus na tij hyljaczyni,
Szczo w neji w sadoczku roste.
Umru ja neszczasnyj za tebe, diwczyno,
I hrich tobi bude za te.