Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Wstaju ja skoro swit,
Podywljusja na podwirja: łysze slid,
De kowani załubnyci stojały,
De woroni konyczky jirżały,
Toti ż moju Maryseczku wzjały.
Czy ja tobi, mamko, ne dytjatko?
Szczo ty meni dajesz pryczky,
Protyw temnoji niczky.
Daj że meni, mamko, sołowjatko,
Aby meni raneńko szczebetało.
Szczoby mene raneńko probudżało;
Bo czużaja matinoczka ne zbudyt,
Chyba pide do sosidy, posudyt,
Ote ż moja newistycja takaja,
Jak u lisi kołodyszcze hnyłaja.