Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Wychodyła ja w pustelju,
Napuwała nohy soncem,
Smutok meszkaw na berezi,
Szczo hojdałas za wikoncem.
Snidała piskom i witrom,
Płakała, ne czuła drewa,
Opadało łystja z neba,
Ja łowyła ta j ne treba.
Prypadała do krynyci,
Hriła u rukach wuhiłlja,
Sijała żurbu-pszenycju,
A zbyrała bożewiłlja.
Wychodyła ja w pustelju
Ta j spałyła nohy soncem,
Zahubyła swoju stelju
I rozbyłosja wikonce...