Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Na nyżnich połycjach
W odnomu kupe
Ja baczu po łycjach
Szczasływych ljudej
Dostatok i spokij
Usich obwinczaw
U kożnoho zboku
Łeżyt dytyncza
Pryspiw:
To je tak krasywo jak ljudy wid ljubowi
Marjat odne odnym i splitajut doli
Win jij szepcze szczos na wuszko ni pro szczo
A wona jomu daruje ditoczok
Kochannja szczasływe
Jakszczo ne slipe
Żyttja nemożływo
Prożyty w kupe
Dytjaczu kołysku
Koły wony jdut
Ja baczu po błysku
Sporidnenych dusz
Pryspiw