Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Rozwerzajutsja paszczi
I z’jawljajutsja ikła
Chtos z nych stane propaszczym
Chtos nikoły ne znykne
Chtos neskazanno smiłyj
Chtos nikudy ne hidnyj
Dywne zboryszcze zwiriw
Na ljudskomu uhiddi
Pryspiw:
Łitnje soneczko na nebi
U żarkomu lisostepu
Tam, de wowky i wedmedi bisjatsja
Wczora, zawtra i sohodni
Dynozawry i kojoty
Tak buwaje tilky zo try misjacja
A opislja rachujut
Zasmalcowani kosti
I składajut u kupy
Na swojemu pohosti
Zamitajut chwostamy
Rozsekreczeni tajny
Tam, de projdut rjadamy
Traktory i kombajny
Pryspiw