Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Weczirni wisti, ostanni nowyny...
Wony nas ne ljubljat, ałe my drużymo z nymy...
Bajky – dlja dorosłych, kazky – dlja małeczi...
Zakinczywsja deń, poczynajetsja weczir...
Wywisky sjajut, błyszczat mahazyny...
Szyroki dżypy, dowhi limuzyny...
Zymowi sady, litni terasy...
Elitne wzuttja, bohemni prykrasy...
Czerhy ochoczych w narkotyczni kłuby...
Czerwoni oczi, prypuchli huby...
Konkursy wrody, tendenciji mody...
Sylikonowi formy prut proty pryrody...
Barwamy bawljat wohni rekłamy...
Weseli dity, szczasływi mamy...
Natjahnuti posmiszky, odjahnuti masky
I kraplja slozy – dlja widmazky!
Pryspiw:
"Taramtaratida" lize w mozok meni!
Weseli podiji – rezultaty sumni!
Standartnyj kinec odnotypnoho dnja!
"Taramtaratida" – jaka jaskrawa brechnja!
Hodyna za hodynoju, myt za myttju...
Żyttjewi perspektywy dowoli rozmyti...
Szczos – ne na czasi, insze – ne w temu...
Majbutnje – switłe, mynułe – temne...
Hubljatsja ljudy w masach narodu,
W karuseljach-kaczeljach-chorach-chorowodach.
I os wam parodiji – czesni złodiji –
Pani ta panowe, szanowni dobrodiji!
Prowułkamy nyszporjat siri szakały –
Kohos zupynyły, kohos nazdohnały.
Odyn – ne w nastroji, inszyj – ne w dusi,
Słowo za słowom – i ot wam dyskusija...
Szaszka w damky pretsja szczosyły –
Pro damku zabuły, na szaszku zabyły.
Os tak ne wyjde, a tak ne pide –
I wsjudy sołodka "taramtaratida"!
Pryspiw