Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Ja jdu i ne baczu, i baczyty coho ne choczu,
Ja wucha zatys, szczob ne czuty otoho wyttja,
Smijusja i płaczu, i znowu kriz slozy rehoczu,
Spasy mene, Boże, rjatuj mene wid spiwczuttja!
Otak wam i treba – szepczu – a buło ne hriszyty,
Ne znosyty chramiw, ne stawyty weżi sramni.
A żinka pozadu wse kwyłyt: "Tam dity, tam dity..."
To dity ne naszi – kryczu – to je syr w satani.
Uże z nych nikoły ne wyroste dobroho ziłlja,
Bo starszi szcze zmałku nawczat jich toptaty dobro,
A żinka hołosyt , a zirka smerdyt, bożewiłlja
I serce u hrudjach ot-ot prołamaje rebro.
Ja jdu i ne czuju, i czuty ne choczu niczoho,
Ja oczi zapljuszczyw, szczob własnu ne baczyty tiń,
Moji koło mene, ne zhynut moji sława Bohu,
A tych meni żal ta ne ja zasudyw jich! Amiń!
Buło ne hańbyty batkiw, szczo wid soromu wmerły,
Buło ne hłumytysja wam nad kistkamy didiw –
Buły b ne torknułysja szyj nahrabowani perły,
Toj hrad smertonosnyj na was by teper ne łetiw.
Ja żyw bilja was i ne znaw kudy oczi podity,
Wy wsi torhuwały, wy czest prodały za pyrih.
Durna moja żinko, nu szczo ty wse dity ta dity,
Ne baczysz szcze trochy i naszi b buły sered nych.
Ja jdu i ne znaju, ne znaju, ne znaju, ne znaju
Kudy was wedu: czy w pustelju, czy w pekło, czy w raj,
Wże j żinka zatychła, i krykamy serce ne kraje.
Wrjatuj mene, Boże, ne daj ozyrnutys, ne daj!
Wrjatuj mene, Boże, ne daj ozyrnutys, ne daj!..