Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Desjat rokiw horiła zemlja u ljudej pid nohamy.
Desjat rokiw stohnała zemlja wid worożych czobit.
Desjat rokiw karpatske seło wże ne spało noczamy,
Desjat rokiw czekało syniw swojich bilja worit.
Kożen deń za sełom u lisach skrehotjat awtomaty.
Kożen deń umywajetsja ranok w harjaczij krowi.
I chołodnoji temnoji noczi do naszoji chaty
Prynesły mołodoho chłopczynu braty lisowi.
A koły partyzana Karpaty pokłykały syni,
I koły wże nareszti nastaw rozłuczatysja czas,
Win soroczku swoju pozostawyw na pam’jat diwczyni:
"Nechaj nosyt twij syn i nechaj pam’jataje pro nas".
Pryspiw:
Czorna-czorna buła ta soroczka, czornisza wid noczi.
Czorna-czorna, jak smert. Czorna-czorna, jak swiża riłlja.
Czorna-czorna buła ta soroczka, jak chłopcewi oczi.
Czorna-czorna buła, jak moja ukrajinska zemlja.
Dowho-dowho łeżała soroczka u mamynij skryni,
Dowho-dowho czekała poszany, ljudskoho tepła.
I nareszti nastała pora: ja wdjahnuw jiji nyni;
Po szczoci u babusi tycheńka sloza potekła.
I w duszi zazwuczały nikoły neczuwani struny,
I sama mymowoli rozprjamyłas hordo spyna.
Szczo b ne stałos zi mnoju i de by u switi ne buw ja,
Peredam tu soroczku onukam swojim i synam.
Pryspiw: (2)
Czorna-czorna wona, ta soroczka, czornisza wid noczi.
Czorna-czorna, jak smert. Czorna-czorna, jak swiża riłlja.
Czorna-czorna wona, ta soroczka, jak chłopcewi oczi.
Czorna-czorna wona, jak moja ukrajinska zemlja.