Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Oj pid mostom ryba z chwostom tripoczetsja chytro;
Tikaw, tikaw z Stanisława nasz Marysjuk Dmytro.
A win tikaw czerez lis ta j zaszumiw łystom,
Ne sam że win, brattja, tikaw, ałe z towarystwom.
A jak że win, brattja, tikaw, zdybały dwa ljude:
– Oj cy sjuda na Putylju dorożeczka bude?
Oj cy sjuda na Putylju ta j do Jasenowa,
Ta j budemo powertaty spizna do Sirowa.
Powernuły do Sirowa: "Cy ty spysz, cy czujesz?
Pusty mene do switłońky, de sama noczujesz!"
– Ja was, chłopci Marysjuky, sjuda ne puskaju,
Szczo wam treba do potreba, kriz wikno wam daju!
– A nam treba pistołjety j nowoji rusznyci,
My ne znajem dorożeczky ta j do Odowyci.
W Putyliwci dobri ljude zisłały paniwku,
Oj to Welhan – dobryj chłopec – wypyw wsju horiwku.
W Putyliwci dobri ljude Welhana zw’jazały,
Popid konja woronoho niżky mu wkowały.
Popid konja woronoho niżky mu wkowały,
Ja do pana kapitana łystok widosłały.
A jak uzjaw pan kapitan ta proczytaw łystok:
– Na szczo wy ho ba j zw’jazały,– Welhana-opryszka?
– My by jeho ne w’jazały, my by ho ne były,
Za namy si, pane, whanjaw z zaliznymy wyły.
Z zaliznymy, każe, wyły ta j z jasnymy zwizdy,
Ta tam jeho pochowajte, de si pany z’jidjet.
Oj budut si ba j z’jizdyty, budut si pytaty,
Kotryj bude wynuwatec,– budemo szukaty.
Najszły, najszły wynuwatci[w] – dwa Kyryły Hryci;
Weły, weły wynuwatci[w] popid szybenyci.