Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Stuhonjat łytawry neba
W prostorach prawicznych,
Zahoriwsja bij!
Zori-iskry skaczut
Z-pid szabel kosmicznych
W temrjawi nicznij!
Spyt zemlja,
Ne czuje i ne baczyt,
Jak pid tu hrozu
Nwmyruszcza maty ponad neju płacze
I ronja slozu.
Wersznyky zijszłysja u żachnim dwoboji,
Chto zdoła koho?
Czornyj biłoho rozitne szabłeju strasznoju,
Biłyj – czornoho!
Koni hrymajut kopytamy
Ob twerd prozorjanu,
Horobyna-nicz.
Stojit tut czekaje hercju
Swit rozorenyj,
Newbłahanna Sicz!
Łjudy, ljudy, dity wikowiczni
Pid sołodki sny
Nowi zerna krowi
Wersznyky kosmiczni sijut na łany.
Chaj pomoże maty prawedna i stroha,
Szczob zernjata ti
Sijałys iz sercja łycarja jasnoho
Czysti i swjati.
Chaj iz zeren dywnych
Ta narodyt nywa
Parostky wohniw
Dlja nowoho neba,
Dlja ditej szczasływych,
Dlja hrjaduszczych dniw!
Chaj pomoże maty prawedna i stroha,
Szczob zernjata ti
Sijałys iz sercja łycarja jasnoho
Czysti i swjati.
Chaj iz zeren dywnych
Ta narodyt nywa
Parostky wohniw
Dlja nowoho neba,
Dlja ditej szczasływych,
Dlja hrjaduszczych dniw!