Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Z konwejeru otrymajemo nowi "kraszczi" tiła,
Wb’jemo poczuttja – ce tilky riznowyd bolju.
Peretworymo swit u maszynni kody –
Budemo w raju syntetycznoji wrody.
Nawiszczo kyseń koły je CO2?
Nawiszczo woda koły je kysłota?
Nawiszczo ljudyna koły je maszyna?
Nawiszczo dusza koły jiji nema?
Pryspiw:
Powitrjam u mistach wże nemożływo dychaty,
Wodu z riczok wże nemożływo pyty,
Wse żywe na Zemli ubyty...
Rewoljuciju nemożływo zupynyty!
Wid zaduchy wże pow’jały kwity.
Bo niczoho ne możut zminyty:
Technołohiczna rewoljucija –
Łjudskoho wynyszczennja rezoljucija!
Żyttja dlja ljudej – ce tilky hra:
Realnist je, czy jiji nema?
Szczos znykaje, a szczos załyszajetsja.
Bajt za bajtom swidomist styrajetsja.
Zamist emocij – nuli ta odynyci,
Napiwżywyj mozok, zakutyj u krycju,
Swit – wże ne swit, a sucilna prymara,
Nad ljudstwom nawysła newydyma chmara.
Pryspiw