Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Zihrijsja w proszczalnim prominni
Zirok, szczo pohasły dawno w nebesach,
Widczuj prochołodu osinnju
I słuchaj, jak powzaje nawkoło strach
Nawkoło strach, nawkoło strach...
Poblikłyj misjac wdaryw tokom,
Zapało w duszu widczuttja:
Ty nepotriben tut nikomu,
Ałe ty wilnyj,
Ty nawit wilnyj wid żyttja.
Ty cwyntar znajdesz des na skeli
I wytymesz dowho nawkoło chresta,
I spilna tiń na neboschyli
Soboju tmaryt temni nebesa
Temni nebesa, temni nebesa...
Krysłata hrywa – prapor noczi,
Krywawyj slid twoho buttja,
Meni nasnyłys twoji oczi:
Teper ty wilnyj,
Ty wpersze wilnyj wid żyttja.
Wże wsi dawno posnuły ljudy,
Ta kożnoho z nas
Dobre wydno iz neba,
Morok horne żywych usjudy,
W nicz chrestyn wowkułaky
Spaty ne treba, spaty ne treba...
Cja nicz sohodni pojednaje
Nasz strach i twoje kajattja,
Ty załyszajeszsja iz namy
Nazawżdy wilnyj,
Nazawżdy wilnyj wid żyttja.