Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Szcze wyszcze staje s kożnym dnem moja skelja.
Szcze błyżczajut stiny, szcze nyżczaje stelja.
Szcze słabszaje sjajwo, łyszajuczy syły,
Swityty tak samo, jak zawżdy swityło:
I tym, chto trymaje nadiju w kyszeni,
I tym, chto je swidky, i tym, chto nużdenni,
I tym, chto je perszi, i tym, chto ostanni.
Sudy usich tilky za jich spodiwannja.
Pryspiw:
Dałeko-dałeko, wysoko-wysoko.
I ruku-za-ruku, i oko-za-oko.
Jedynaja prawda i wira jedyna:
Iz zajwoho – reszta, iz Troch – łysze Syna.
Iz switu po nytci – trunoju switłycja
Usim nespokijnym, komu szcze ne spytsja.
Pryspiw
Iljuzija sprahłych, omana porożnich –
Szukała krynycja sobi podorożnich.
Chytałosja carstwo, spadała korona.
Oczamy wsich inszych dywyłas ikona.
Pryspiw