Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Czy pam’jatajete toj żach, moja kochana
Jak litńoho żarkoho dnja
W jaru miż skeljamy, de traw’jana poljana
My wzdriły z wamy zdochłoho konja
Nemow powijnycja hydka padljatyna łeżała
Zaderszy nohy dohory
I czerewo cyniczno prostjahała
Nemow kazała: "Na, bery!"
Husy, husy, łetjat husy
Husy, łetjat husy
Husy to roky
A sonce prażyło, nenacze kupu truty
Spałyty prahnuło dotła
I wse czastynamy pryrodi powernuty
Szczo wona w ciłosti dała
Dywyłys nebesa na wyszkireni zuby
Nemow na biłyj cwit w trawi
Hatyło w nizdri wam take smerdinnja hrube
Szczo wy zostałys łed żywi
Z hnyłoho żywota pokrytoho muchwoju
Wychodyły czerwy połky
I roztikałysja ławynoju żywoju
Po szmatach płoti chrobaky
Wse ce zdijmałosja spadało i kysziło
Samo w sobi tekło j powzło
Nenacze podychom napnute hnijne tiło
Pomnożuwałosja j żyło
O, stanete i wy, moja kochana
Mij anhełe i cwite mij
Jak ta padljatyna, jak ta zarazna rana
Jak toj stliwajuczyj pohnij
Skażit todi czerwi, szczo pidło ryne
Z ciłunkamy na waszu hrud
Szczo waszi formy ja zberih, moja bohyne
Zberih swoho kochannja sut