Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Psychotropnyj kamiń upaw w moju duszu.
Ja ne znaju, szczo robytsja w mojij hołowi,
Moje kam’jane serce jakas syła woruszyt.
Ja prokynuws chołodnyj i odyn u pitmi.
Ja ne baczu niczoho i niczoho ne czuju,
Jak ja tut opynywsja ne skaże pitma.
Mij bil na mene dawno wże poljuje,
Ja wtomywsja wid ńoho ta wid coho łajna.
Pryspiw:
Bil! W duszi.
Bil! Zduszyw.
Bil! W duszi.
Bil! Zduszyw.
Moje tiło w korobci pid desjatkom zamkiw,
Mij rozum błukaje po bezkrajij pusteli.
Bil i smert zabyraje sotni tysjacz żyttiw
Koły ljudy wychodjat zi swojeji oseli.
Ja błukaju w pusteli, w sypuczich piskach,
A mij bil wse sylnisze styskaje mene.
Ja błukaju w pusteli zabuwszy pro strach.
Ja zahruz u łajni, ne wrjatuju sebe.
Pryspiw