Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Zełene pekło, zełene pekło!
U zełenomu pekli wże dawno panuje tysza
Na samoti roztanuw snih
Po jakomu ne chodyły ljudy,
Kwity w’janut bo jich
Ne torkałys tepli ruky.
30 kiłometriw pustoty
I nikoho wzahali
I łysz moja dusza po pustoti brodyt,
Ta chto powiryt meni?..
Na rosjanu trawu soncja promiń siw,
I wże ne baczat budynky czużych sniw
Hiłky derew swoji tini prostjahnuły,
Pro misto-prywyd ljudy szcze ne zabuły
Porywy witru szcze hojdajut jich mriji,
Ałe propała jich ostannja nadija
Huljaje witer wułycjamy mertwoho mista
Zate u ńomu wże nemaje nasylstwa
Kwartyry stojat u pustoti
Ne bawljatsja dity u dwori!
Ne misce na woli radiaciji,
Kwartyry stojat u pustoti
Ne bawljatsja dity u dwori!
Ne misce na woli radiaciji,
Ta pizno, propało te misto