Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Moje żyttja napownjajetsja probłemamy,
Moji oczi naływajutsja krow’ju,
Meni wże dawno obirwały kryła
Ałe ja dosi załyszajusja soboju.
Moja dusza napownjujetsja strachom,
Moje serce napownjajetsja billju,
Ne możu worochnutys jak szmatok metała,
Jedyne, szczo ja choczu – zawżdy buty wilnym.
Pryspiw:
Ni, ja ne choczu żyty tak, jak wy bażajete, błahaju widpustit
Ja ne możu buty tym, koho choczete baczyty w meni, widpustit
Meni nabrydło buty swojeju tinnju,
Mene wważajut tupoju twarynoju,
Mene postijno prywseljudno prynyżuwały,
Ałe ja dosi załyszajusja ljudynoju.
W mene je cil i ja jdu do neji,
Łjublju naprjahty swij mozok małyj,
Tak teper jak zawżdy z’jawljajutsja ideji,
Ja dowedu wsim chto ja takyj.
Pryspiw