Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Tancjujut tatujowani diwczata
na majdani mriji,
Pisok paljuczyj pid stopoju,
mow smoła czerwona, tane,
i ja z-pered sta soteń lit rizblju
na bubni soncja tanec,
łopoczut dwa kyjky, mow kryła ptacha,
szczo z pochmiłlja mrije.
Za berehamy smutku,
de ljahła widwiczna nicz zełena,
za simoma werchamy j
simoma morjamy w kraj tajemnyj
majestatyczno schodjat bujwoły czerwoni
na pidzemni łewady,
de zasjaje jim umerłe sonce –
dysk z ebenu...
Proszczalnym spiwom spałachnuwszy,
hasnu nacze sonna chmara,
tanky diwczat prykryje paporot,
nemow zemli dołonja.
Wertajutsja z uzhir’jiw tyszi dywni
chorowody j kłonjat obłyczczja z midi
pid buketamy weczirńoho pożaru.