Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Tebja, moj rodnoj, ja wyżu wo sne –
Prosysz menja: "Druh moj, derżys!"
Poznakomyłys mi ne na wojne –
Detdom nam stałynskyj spas żyzń.
"Zanesło tebja snehom Rossyja" –
S toskoju mi peły tohda.
Pobedi zarja nam oswetyła
Dalnejszyj wes put na hoda.
Nezamenymij, druh nastojaszczyj,
Ti mne pomocz speszył wsehda.
Portret na sołnce junij, błestjaszczyj –
Eho ne zasipjat sneha.
Żyznennij ja swoj ne znaju predeł –
Misłej mnoho, choczu uspet.
Hoda proszły, hołowoj pobełeł –
Net wremeny, drużyszcze, pet.
Pomnju tebja ja, moj druh dorohoj –
Wetri chołodnie tajut.
Drużbu syrotskuju naszu s toboj
Pamjat, net! – ne zabiwaet.
Unesła, zameła, schoronyła
Rodnoe nam złaja purha.
No, detdomowcew ne yzmenyła –
"Malczyszeskaja" ych sudba!