Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Wbyjte mene, ne Witczyznu łyszeń,
Czujetsja j dosi szcze hołos Rejtanu,
Spałena soncem, omyta doszczem,
Wiczno slozamy prosołena rana.
Skażesz – derżawa – i znow zabołyt,
Wiczno u pokrytkach, wiczno propaszcza,
Czom sered nas na majdani stojit
Tiło posiczene z chaszcziw w Taraszczi?..
Insze otrujene wże promowlja:
Horu wzjały my razom nad brechneju,
Ta wid brechni bożewoliju ja,
Wsi na majdan, ałe kożen z swojeju.
Wsi za ideju i wsi ne berut,
Majże swjati i u wsich czysti ruky,
Wsi spowidajutsja hołosom Krut
I kożen raz zakłykajut do złuky.
Chto ż bahatije? A chto ż prodaje?
Ti, szczo sebe wże pidstrełyły dwiczi?
Czom ce tomu znowu j znowu wstaje
Obezhołowłene wicze-end-wicze?..
Oczi senatory zyczut w Sirka,
Jim ja dywytysja w oczi ne stanu,
Chaj bude prawda do bolju hirka,
Ałe nawczimosja czesti w Rejtana!
Ty peremih
Kruky nad Ukrajinoju
Potroszenko
Chto osudyt?
Betman rewoljuciji
Wołodja Łiliputin
Je Łiwinska
Kar’jera Mani
Paranojewyj kowczih
Pro bezsmertnych
Pora
Może wzjaty Kyjiw
Pomaranczewa zyma
Wydinnja hetmana
Łiberalnyj romans
Swoja orda
Bili husy
Czerwona trojanda
Tel-a-Łwiw
U Tomenkowi oczi
Jułeczka
Rejtan
Brechnja żaliłasja brechni
Diohen
Rusałońka
Wicznyj pid