Chekayuchy vse lito, osin i vesnu,
Zyma pryhodyt ne shvydko.
I os, vona, i ya zbahnu,
Sezon, vze blyzko.
I znovu zloty i padinnya i strybok,
Sezon takyi bozevilnyi.
I ce, naishchaslyvisha myt, letym!
Ale strybok ne vyishov,
U snihu vse oblychchya!
Nishcho, ne zupynyt tebe.
Bil, perelomy, mynaye use.
Shalena shvydkist.
I znovu zloty i padinnya i strybok,
Sezon takyi bozevilnyi.
Bo ty, naishchaslyvishyi znov,
Tak, lety z namy razom!