Yak iishov ya z Debrecyna dodomu,
Zaishla meni chorna kura dorohu.
Idy, idy, chorna kura, dodomu.
Ne zavadzai, ne zavadzai na dorozi nykomu.
Yak iishov ya z Debrecyna do Chustu,
Tai znaishov sy vyshyvanuyu hustku.
Oi cy myla, cy ne myla yu shyla,
Lem by ona, lem by ona vyshyvanoyu bila.
Yak-em iishla vchera hvecher z Panskoho,
Zdybala-m tam na dorozi myloho.
Tak nya styskav i prytyskav do sebe,
Cy ty pidesh, cy ty pidesh, draha dusho, za mene?
Dushko moya
Chorna Kura
Ruza
Mlynok
Kolomyika
Kolyada (Oi cherez pole)