– Dobryi vechir, divchyno, kudy idesh?
Skazy meni pravdonku, de zyvesh?
– Oi ya zyvu, kozachenku, krai vody,
Postavyla hatonku z lobody.
A shche k tomu sinechky prypletu
Z premudroho dereva – lopuhu.
– Oi odchyny, divchyno, odchyny,
Sama sobi kryvdonky ne chyny.
– Oi ne budu, kozachenku, odchynyat,
Bo ty budesh nichenku nochuvat.
– Oi ne budu, serdenko, ne budu!
Posydzu ya trishechky da i pidu.
Zaishov, zaishov misyac i zorya;
– Zostavaisya, divchyno, ty sama!